
Wszystko zaczęło się w 1992 roku kiedy jeden z kolegów zabrał mnie na rozgrywany wówczas Rajd Krakowski. Niesamowita ilość wrażeń jaką przeżyłem podczas oglądania odcinków specjalnych oraz bliski kontakt z zawodnikami ze ścisłej czołówki (na zdjęciu ze zmarłym tragicznie Marianem Bublewiczem) sprawiła, że szybko połknąłem bakcyla i postanowiłem, że też chcę startować w rajdach samochodowych. W roku 1993 wstąpiłem w szeregi AMK Tarnów - zacząłem startować w imprezach KJS i szybko uzyskałem licencję rajdową IIR.
Pierwszy start w RSMP jako pilot - tego się nie zapomina! Pojawił się u mnie niespodziewanie Zbyszek Kotarba - znany zawodnik z Tarnowa - i zaproponował wspólny start w rozgrywanym wówczas w okolicy Świdnicy rajdzie Elmot. Zdjęcie pochodzi właśnie z tego rajdu - pierwszy odcinek specjalny i od razu zaliczyliśmy niegroźny przydrożny rów. Wszystko się dobrze skończyło, bo kibice szybko nas wyciągnęli na drogę i pojechaliśmy dalej.
Atmosfera panująca na rajdzie bardzo mi się spodobała - tłumy kibiców na całej trasie zagrzewały nas dodatkowo do walki. Z odcinka na odcinek jechało się nam coraz lepiej. Biało-żółty maluch z Teamu Rafineria Jedlicze był coraz bardziej rozpoznawalny na oesach.

Mistrz Polski w rajdach samochodowych Paweł Przybylski startujący z numerem 1 został przez nas wyprzedzony na superoesie z powodu awarii turbiny. Niesamowite emocje!
Tutaj mała ciekawostka - podczas Rajdu Elmot panowie z Toyota Motor Poland żartując sobie na starcie do odcinka obiecali nam, że jak dogonimy Mistrza Polski Pawła Przybylskiego to nam dadzą nową Toyotę - niestety nie wywiązali się z obietnicy.

Pierwszy wspólny sukces przyszedł podczas Rajdu Karkonoskiego rozgrywanego wokół Karpacza i Jeleniej Góry. Środek lata, ponad 30. stopniowy upał i 3 dni zmagań na odcinkach specjalnych poprowadzonych po bardzo wymagających trasach - zdobyliśmy 1. miejsce w klasie A-FSM i tym sposobem objęliśmy prowadzenie w RSMP w swojej klasie.
Rajd Wisły - tutaj poprzeczka była postawiona bardzo wysoko. Za wszelką cenę chcieliśmy utrzymać prowadzenie w klasie. Jednak złośliwość rzeczy martwych dała się nam we znaki - po kilku odcinkach specjalnych pękł alternator, ale dzięki bardzo sprawnej pracy naszego serwisu udało się dojechać do mety i utrzymać prowadzenie w RSMP.

Zapoznanie z trasą przed Rajdem Dolnośląskim - ostatnią eliminacją Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, która miała rozstrzygnąć o tytułach. Rajd rozgrywany był w malowniczych terenach Kotliny Kłodzkiej.
Tłumy kibiców na Superoesie w centrum Kłodzka, piękna październikowa pogoda, a my jedziemy na pełnym gazie po mistrzostwo!
Niestety 13. odcinek specjalny był dla nas pechowy - silnik w maluchu odmówił posłuszeństwa i musieliśmy wycofać się z rajdu. Jednak w 1994 roku udało się nam odnieść sukces i zostaliśmy wicemistrzami Polski w klasie A-FSM.
Klasyfikacja roczna RSMP 1994
Start za kierownicą rajdowego malucha (wypożyczonego od Zbyszka Kotarby po całym cyklu Mistrzostw Polski) wspólnie z pilotem Marcinem Hoimem w Rajdzie Prząśniczki 1994 organizowanym przez Automobliklub Łódzki. Niektóre odcinki rozgrywane były w nocy, co wiązało się ze zdobyciem nowego, rajdowego doświadczenia.
Po kilku latach przerwy powrót na rajdowe trasy na fotel pilota w nowym, szybszym samochodzie Fiat Cinquecento Sporting Zbyszka Kotarby.
Na zdjęciu podczas serwisu na rajdzie Wisły.

Przed startem do odcinka Rajdu Kormoran - ostra jazda po luźnych nawierzchniach "mazurskich szutrów" w Pucharze Cinquecento Sporting. Kolejne doświadczenia zdobyte w RSMP.
Rajd Polski - Mistrzostwa Europy. Tłumy kibiców zgromadzone na Superoesie na krakowskich Błoniach podziwiały sportowe umiejętności zawodników z Polski i Europy. Start ze Zbyszkiem Kotarbą.
więcej zdjęć » |